Prace konserwatorskie

Kościół św. Jana posadowiony jest na gruncie nasypowym, na podłożu z torfu nasyconego wodą. Płytkie założenie fundamentów filarów (o głębokości 2,7 do 3 m) i murów (1,8 m) od początku stwarzało problemy ze stabilnością posadowienia budynku. Prace konserwatorskie były konieczne już w roku 1572, kiedy to pierwszy raz zerwała się część sklepienia. Gruntowne naprawy przeprowadzono w latach 1769–1770. Dodatkową przyczyną niestabilności podłoża był zwyczaj grzebania zmarłych warstwami pod posadzką kościoła (do sześciu warstw!), nawet poniżej stóp fundamentowych filarów, co powodowało ich naruszenie, a tym samym zachwianie statyki budowli. Dopiero z początkiem XIX w. zaprzestano grzebania zmarłych wewnątrz. Wydany został też zakaz wywoływania wstrząsów w najbliższym otoczeniu kościoła – miało to poprawić kondycję obiektu.

 
W XIX stuleciu brak wzmianek o większych pracach budowlanych czy konserwatorskich. W roku 1939 stan kościoła wywołał wśród ówczesnych konstruktorów i konserwatorów poważne obawy związane ze statyką budowli. Niestety, na skutek wybuchu II wojny światowej nie wykonano żadnych prac, a działania roku 1945 dopełniły zniszczeń.   
 
Zabezpieczenia z lat 1948–1952 zapobiegły groźbie zawalenia się kościoła. Nie wykluczyło to możliwości osiadania budowli od strony płd. i wsch. Podjęto więc ryzykowną wymianę fundamentów filarów, usunięte zostały trzy szczyty ceglane od strony wschodniej. Do dnia dzisiejszego nie wiemy, jak one dokładnie wyglądały – zachowało się jedynie poglądowe zdjęcie wykonane w latach 1940-43 przez Jakoba Deurera. Usunięcie szczytów to było koniecznością podyktowaną względami konstrukcyjnymi zagrożonej ściany wschodniej, jak również całego budynku. Do przechylonej ściany dodano dwie przypory przy ośmiobocznych wieżyczkach schodkowych i jedną od strony płn.-wsch. Dzięki przeprowadzonym działaniom zabezpieczającym udało się zachować kościół w stanie istniejącym.

Od roku 1995 Nadbałtyckie Centrum Kultury prowadzi prace konserwatorskie i budowlane, zmierzające do zabezpieczenia budynku. Rozpoczęto od wstrzyknięcia kilkuset ton betonu w fundamenty i pod filary, by ostatecznie usunąć zagrożenie dla statyki obiektu. W kościele zrekonstruowane zostały maswerki okienne i wstawiono nowe okna, wykonano też drzwi od strony północnej i południowej transeptu. Przeprowadzono badania i wstępną konserwację polichromii ściennych.

Do kościoła wprowadzono zabytkowy krzyż, który przez wiele lat znajdował się w kościele św. Trójcy, a teraz powrócił na swe miejsce, tj. do kościoła św. Jana. Na razie zawieszony jest na ścianie południowo-wschodniej transeptu, w przyszłości być może powróci na swoje pierwotne miejsce w nawie głównej prezbiterium. Wcześniej konserwatorzy przywrócili historyczny kształt epitafium Schroedera oraz unikatowego ołtarza głównego.

W części transeptu i prezbiterium założono ogrzewanie podłogowe oraz zrekonstruowano posadzkę kamienną, przeprowadzono także konserwację płyt nagrobnych z nawy głównej kościoła, wydobytych podczas badań archeologicznych. Płyty zostaną użyte przy rekonstrukcji kamiennej posadzki w korpusie nawowym.
video tour